wroclaw.pl strona główna

Biznes Raport „Polskie Startupy 2025”

  1. wroclaw.pl
  2. Dla mieszkańca
  3. Aktualności
  4. Gry miejskie coraz bardziej na topie we Wrocławiu

Gry miejskie coraz bardziej na topie we Wrocławiu

Data publikacji: Autor:

Edytuj w ACMS

Dwie frakcje - niebiescy i zieloni po kawałku zdobywają Wrocław. Gra terenowa „Ingress” wymyślona przez korporację Google przyciąga coraz większą grupę entuzjastów. Ludzie grają nawet w drodze do pracy.

Reklama

„Ingress” to gra miejska, terenowa tocząca się w rzeczywistości rozszerzonej. Uczestnicy podzieleni są na dwie grupy – „Oświeconych” (kolor zielony) i „Ruch oporu” (kolor niebieski). Takie kolory przybrał w grze Wrocław. – To jest tzw. gra geotagowana – opowiada Mieszko, wrocławski pośrednik nieruchomości, pasjonat „Ingressu”. – Potrzebna jest komórka albo tablet z internetem i z GPS-em. Drugi krok to ściągnięcie aplikacji ze sklepu Googla. Warto mieć też wygodne buty i można grać. Zapraszamy.

Zdobywcy krasnali

Gracze z frakcji niebieskich i zielonych przemierzają Wrocław z komórkami i włączonym GPS-em. Frajda polega na zdobywaniu i odznaczaniu kolejnych lokalizacji. Lokalizacje to charakterystyczne punkty w mieście – pomnik, rzeźba, mural, kościół, ornament budynku, biblioteka. We Wrocławiu takimi punktami są też np. miejskie krasnale, których w mieście jest bardzo wiele.

 – Musisz być około 40 metrów od miejsca, które chcesz zdobyć – kontynuuje Mieszko. – Można też stworzyć „pole” łącząc trzy lokalizacje położne blisko siebie. Potrzebne jest do tego kilka osób w kilku miejscach. To jest właśnie kooperacja w grze. Konfiguracji jest zresztą bardzo wiele - wszystko zależy od wyobraźni graczy.

Gra w korku

Jak opowiada Mieszko – wśród graczy najwięcej jest osób w wieku od 25 do 35 lat i są to głównie mężczyźni.  Gra wciąga tak bardzo, że grają nawet w drodze do pracy, np. jadąc tramwajem. – Bywa, że robią to też kierowcy – śmieje się Mieszko. – Oczywiście w momentach, kiedy stoją na światłach albo w korku.

O co w tym wszystkim chodzi? Fabuła gry jest dość zawiła. Obcy – nazwijmy ich umownie kosmitami – próbują przejąć kontrolę nad umysłami ludzi. Frakcja „Oświeconych” uważa, że działanie obcych to bratnia pomoc dla Ziemian. Z kolei „Ruch oporu” próbuje się temu przeciwstawić, sądząc, że to przejęcie władzy na świecie. Mieszko reprezentuje niebieskich czyli „Ruch oporu”. - Dla nas zdobywanie terenu to uwalnianie ludzkich umysłów. Dla faceta zajmowanie kolejnych lokalizacji to walka, wyzwanie. Lubimy to.

Przyjaciele z branży IT

Gracze zyskują coś więcej niż zabawę z komórką i tabletem – mogą też nawiązać nowe przyjaźnie. – Spotykają się czasem dwie osoby w pobliży jakiejś lokalizacji – relacjonuje gracz. – I patrzą na siebie: ja pochylony nad  komórką, tamten też. I tak zaczynamy rozmawiać i okazuje się, że gramy w to samo.

Po każdej ze stron – zielonych i niebieskich - jest już po setce osób.  – Spotykamy się czasami też poza siecią – przyznaje Mieszko. – Niektórzy z nas się zaprzyjaźnili. Odwiedzamy się, umawiamy na piwo.

Kim jest gracz „Ingressu”? Tego do końca nie wiadomo. Spora część to programiści i osoby związane z branżą IT.

Wrocławianie grają też w geocatching. Jest to coraz popularniejsza gra terenowa polegająca na znajdowaniu przedmiotów, które wcześniej ukryli w skrytkach inni gracze.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama