Samochody na wrocławskich ulicach z lat 70. na zdjęciach Stanisława Kokurewicza to część fotograficznej kolekcji Ośrodka „Pamięć i Przyszłość”.
„Na Dolnym Śląsku z roku na rok przybywa samochodów osobowych. I będzie ich coraz więcej. Na przykład pod koniec ubiegłego roku we Wrocławiu było zarejestrowanych prawie 26 tys. prywatnych samochodów, a według przewidywań w 1980 roku będzie ich bez mała 53 tys. W ciągu najbliższych pięciu lat liczba prywatnych samochodów we Wrocławiu podwoi się” – prognozował w 1975 r. „Wieczór Wrocławia”.
(kliknij aby zobaczyć galerię zdjęć)
Dr Piotr Sroka, wrocławski historyk podkreśla, że masowa motoryzacja była nieodłącznym elementem cudu gospodarczego, który dokonał się w państwach Europy Zachodniej po II wojnie światowej.
Także Polacy marzyli o własnych czterech kółkach, realizacja tych marzeń była jednak niemożliwa w siermiężnych czasach Władysława Gomułki. – Jego następca, Edward Gierek, obiecał Polakom radykalny wzrost poziomu życia. Już na początku jego rządów podjęto decyzje o zakupie licencji na popularny samochód, który miał zmotoryzować Polskę. Był nim oczywiście Fiat 126, który odmienił motoryzacyjny krajobraz kraju – mówi historyk.
„Maluch” miał zmotoryzować Polskę Ludową
Wzrost liczby samochodów w Polsce (nie tylko „Maluchów”) w latach 70. odmienił też polskie miasta.
(kliknij aby zobaczyć galerię zdjęć)
– Znacząco zwiększył się ruch uliczny wymuszając budowę nowych, szerokich arterii komunikacyjnych, jak trasa W-Z, ul. Drobnera czy al. Sobieskiego we Wrocławiu. Już wówczas w prasie wrocławskiej pojawiły się narzekania na trudności z zaparkowaniem samochodu w centrum miasta, mimo że liczba zarejestrowanych wówczas pojazdów była śmiesznie mała w porównaniu do czasów nam współczesnych – mówi Piotr Sroka i dodaje, że wrocławskie ulice zapełniały wówczas auta, które dziś już niemal całkowicie „wyginęły”. Obecnie widok „Malucha” w centrum Wrocławia to już rzadkość.
(kliknij aby zobaczyć galerię zdjęć)
MotoClassic Wrocław 2019
Perły motoryzacji – mercedes, jaguar, rolls-royce, bugatti i nastraszy jeżdżący, zarejestrowany w Polsce, amerykański REO z 1908 r. – to tylko niektóre z atrakcji dziewiątej edycji MotoClassic Wrocław, na którym można zobaczyć 340 zabytkowych aut. W Zamku Topacz, od 17 do 18 sierpnia 2019 r., będzie można obejrzeć pojazdy w dwóch kategoriach wiekowych do 1960 oraz z lat 1960 - 1990.









